Vaseline - z myślą o moich ustach.

Vaseline to marka regenerujących balsamów do ciała oraz wazeliny o wszechstronnym działaniu. Ja Wam dziś przedstawię balsamy do ust. Otrzymałam 3 wersje:



ORIGINAL jest całkowicie bezzapachowa, więc bardzo uniwersalna. 


ALOE VERA - lekko cytrusowy,  


ROSY LIPS z olejkiem różanym i migdałowym - słodki, kwiatowy.




Jako że po okresie zimowym, ogrzewanych pomieszczeniach, mrozie na dworze nasze usta potrzebują intensywnego odżywienia. Jakoś nigdy nie lubiłam posiadać nic na ustach, a jeszcze jak coś miało mieć lepką konsystencję od razu lądowało w koszu. Lecz nie Vasaline. Pozostawiają na ustach delikatną powłokę, która w niczym mi nie przeszkadzała. Przepiękne metalowe pudełeczka, pasują do każdej kosmetyczki jak i kieszeni ;). Są delikatne i miękkie przez co super się nakłada je na ustach. Jak dla mniej numerem jeden jest Rosy lips, brakuje mi jednak go w formie pomadki bądź sztyftu.

Original:
Skład: Petrolatum

Rosy lips:
Skład: Petrolatum, Rosa Damascena Flower Oil, Prunus Amygdalus, Dulcis Oil, Aroma, Linalool, Cl 73360, Cl 77891

Aloe vera:
Skład: Petrolatum, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Isopropyl Myristate, Aroma, Citronellol, Eugenol, Limonene, Linalool

Cena: 9,99 zł (m.in. w Rossmannie) / 20 g.
                                                   
  

                                                                 

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Po drugiej stronie czasu , Blogger