W końcu słońce

W końcu mamy słońce. Szkoda tylko, że jeszcze zimno. Ale da się to wybaczyć :). 
Gdy na dworze taka aura człowiekowi aż chce się żyć. Ma pozytywne myśli. 

A my wczoraj byliśmy szukać pisanek, ale cóż nie udało się :(. Ale i tak była super zabawa. Bieganie po mieście z córeczka i jej cudne słowa - "mamusiu dziękuje że spędziłaś cały dzień tylko ze mną", nawet nie przypuszczałam, że tak jej tego brakuje. Człowiek zalatany, w ciągłym natłoku spraw, nie myśli, że aż tak jest potrzebny innej osobie :)...


Poszliśmy do GALERII, na Wielkanocne malowanie pisanek i robienie koszyczków. Oto efekty naszych zmagań :)















A jak u was przygotowanie do świąt?:)

4 komentarze:

Poczciwa Gaduła pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Poczciwa Gaduła pisze...

Super aktywnie spędzony dzień :)

Poczciwa Gaduła pisze...

Dwa razy napisałam to samo dlatego usunęłam, ale widzę że ślad pozostał :/

FRUSTR mATKA pisze...

Takie słowa od własnej pociechy są chyba najcenniejszym komplementem :)

Copyright © 2016 Po drugiej stronie czasu , Blogger