Czicza - nowa współpraca - gum biodegradowalnych


Tradycja, czyli jak robiona jest Chicza
Naturalny proces produkcji organicznej, biodegradowalnej gumy do żucia z lasu tropikalnego



Jak robiona jest Chicza

Naturalna guma bazowa jest pozyskiwana w zrównoważonym procesie, dzięki któremu drzewa mogą żyć nawet 300 lat.
Ciekawostką jest to, że drzewa chicozapote nie wyprodukują lateksu jeżeli nie rosną w swoim naturalnym środowisku. Potrzebują one złożonej natury lasu deszczowego, żeby tworzyć tą cudowną żywicę. To jest jeden z powodów, dla których chicleros z taką odwagą bronią swojej wiecznie zielonej dżungli.

Prosty i naturalny proces: od żywicy drzewa chicozapote do plastrów chicle
Lateks Chicozapotle jest pozyskiwany z drzew mierzących minimum 40 metrów wysokości. Na korze drzewa wykonuje się powierzchniowe nacięcie w kształcie litery Z, z którego wypływa żywica. Substancja wolno spływa do toreb umieszczonych po drzewem w ilości ok. 5 kg na worek. Po takim zabiegu drzewo "odpoczywa" przez następne 6 - 7 lat, zanim ponownie zostanie wykorzystane. Dzięki temu drzewa z Gran Peten mają mnóstwo czasu na regenerację i nie cierpią. Płynny lateks jest następnie przetwarzany w brykiety zwane marquetas. Każdy brykiet jest dokładnie oznaczany przez swojego wytwórcę, co jest niezbędnym warunkiem do otrzymania certyfikatów jakości. Dzięki nim jesteśmy w stanie dokładnie zidentyfikować skąd pochodzi dana partia towaru. Tak precyzyjne udokumentowanie pochodzenia produktu to wyjątek wśród innych producentów.



Chicza pochodzi z ziemi i do niej powraca.
Biodegradowalność

Biomasa lasu deszczowego składa się głównie z organicznych związków węgla. Chicle jest pozyskiwane z drzewa Chicozapote (Manilkara zapota, pigwica właściwa), które jest częścią tego ogromnego ekosystemu jakim jest las deszczowy - zielonych płuc Ziemi.

Początkowo połączony z wodorem, pochłaniany przez drzewa węgiel przybiera wiele form. Jedna z nich- lateks, jest wytwarzana przez rząd roślin począwszy od pospolitego mlecza a zakończywszy na olbrzymich Chicozapotes. Lateks składa się głównie z wody, w zależności od pory roku może jej zawierać od 50 do 70 %, wśród pozostałych składników znajdują się niewielkie ilości białka, węglowodanów, lipidów, aminokwasów i składników nieorganicznych. Największą część stałych składników stanowią poliizopreny, których chemiczna budowa sprawia, że są bardzo elastyczne. To z nich wytwarzana jest pozyskiwana z lateksu guma - najbardziej wszechstronny i powszechny materiał.

Drzewa tropikalne, które wykorzystywane są do pozyskiwania gumy, rosną w różnych zakątkach świata. Najpopularniejsze z nich, obok Manilkara zapota to Hevea (kauczukowiec), Castilla elastica i Manihot (maniok) rosnące w Środkowej Ameryce, Funtumia elastica i Landolphia w Afryce oraz Ficus elastica (fikus sprężysty) w Azji.
                                  
Drzewo Chicle różni się nieco od innych roślin wytwarzających gumę. Tylko kilka gatunków specjalizuje się w syntezie poliizoprenów zwanej transprzemienną. Palaquium gutta (gutaperkowiec) i Manilkara bidentata (balata) są typowymi przedstawicielami takich roślin. Na ich tle chicle wyróżnia się wyjątkową cechą - generuje nietoksyczną, hydrofiliczną i niewulkanizowalną substancję.

Ta cecha była czynnikiem, który spowodował, że w 1866 roku Thomas Adams ponowne odkrył chicle. To właśnie z nim wygnany z USA, były dyktator Meksyku, Santa Ana próbował zrobić biznes. Sprzedał mu 2 tony gumy z chicle, która miała posłużyć jako surowiec do produkcji opon. Szybko jednak okazało się, że jest to niemożliwe. Na szczęście Adams zapamiętał słowa Santa Ana, który powiedział mu, że w Meksyku chicle jest wykorzystywane do żucia. Wkrótce wpadł na pomysł dodania do chicle różnych dodatków, tak aby powstały interesujące smaki. I tak oto narodził się produkt, który w niemalże niezmienionej postaci znamy do dziś.



Gdzie znajdziesz firme :
GEMINI
Lubcz 46
49-200 Grodków
Poland

www.chicza.pl
E-mail: chicza@op.pl


Zapraszam na recenzję - już nie długo u mnie na blogu!!

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Witam
Chcialabym sie dowiedziec na jaki email wysylala Pani propozycje wspolpracy z firma BeBeauty, gdyz nie moge znalezc

Mała Czarna pisze...

świetny blog! bardzo ciekawe wpisy!
pozdrawiam

Poppy Miauczak ☯ pisze...

ciekawe *-*

frambuesa pisze...

Nie słyszałam o niej nigdy wczesniej ;)

Marcelka pisze...

super.. ja zjadam gumy w dużej ilości. Zawsze chciałam coś tego typu spróbować. Czekam na recenzje :)

kam pisze...

świetna sprawa:)

Karola pisze...

Zapraszam do siebie na konkurs:
http://crazyworld1000.blogspot.com/2013/04/konkurs.html

matka wariatka i jej stylowe dziecko pisze...

ojej nie wiem czy to dla mnie ale moze warto sprobowac :)
moze nakusze cie na odwiedziny i u nas? zapraszam! http://dzieciozmaganiamatki.blogspot.co.uk/

ROKSI pisze...

słyszałam o nich, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować...

Agnieszka Brzezińska pisze...

Kasiu bardzo ciekawy blog, będę jego częstym gościem ;) Pozdrawiam

Copyright © 2016 Po drugiej stronie czasu , Blogger