Ulotne chwile

Dziś 18 grudnia, moj synek kończy dziś 18 miesięcy. Nie tak dawno, był nic nie robiacym różowym, krzyczacym maluchem. A teraz, lata, biega, krzyczy. Powoli zauważa ze on ma głos i głośno protestuje! Coraz cześniej wpada w bunt, płacze, krzyczy, i domaga sie tego czego mu sie zabronilo...
Nasladuje często siostrę, chce wszystko sam. :)
mamy również 16 zabkow, czyli jest czym grysc :)...

Mamusie i tatusiowie uwieczniajcie wszystkie ważne momenty, gdyż lecą jak oszalale :)...
Ulotne chwilę, jak bańka mydlana, cieszmy sie tym co mamy :)

5 komentarzy:

Paczaj ka pisze...

Mój ma 24 miesiące i bunt dwulatka.
Jest gorzej niż myślałam, rzucanie się na podłogę gdy coś mu się zabrania, ciągłe robienie na przekór i rozwalanie ile się da... A ostatnio zaczęły mu się śnić koszmarki i nie chce w ogóle spać u siebie .... Kocham nad życie mojego szkraba, ale czasem już brak mi sił...

Kasia Najda pisze...

Wiem, co to znaczy brak sił, ale trzeba myśleć że to w końcu minię i będzie bardzo przyjemnie. Mam nadzieję, że ten bunt szybko minie, i będzie wesołym maluchem :)

Paczaj ka pisze...

hehe w sumie zawsze coś się znajdzie, żeby narzekać, bo najpierw czekałam aż ząbki mina, później ulewania, później aż zacznie chodzić itd. :P
Ojjj wesoły to on jest za nadto, zwłaszcza jak mamusi na złość robi :P

Trzeba czasem chwilkę odpocząć, by nabrać sił...

Kasia Najda pisze...

Bo my mamy powinniśmy mieć, w góry narzucony jeden dzień chociaż w miesiącu opłacony przez Państwo na spa :) hi hi, jak dobrze że są marzenia

Paczaj ka pisze...

heheh ta Państwo by napewno odpowiedziało "Rozumiemy, że może być pani zmęczona codziennością, ale kobiety od wieków wychowywały dzieci. W celu odpoczynku prosimy sie udać na ławeczkę w parku."

Copyright © 2016 Po drugiej stronie czasu , Blogger